Case study / Marketing / AI w praktyce
Praktyczny przykład współpracy człowieka z AI w marketingu B2B. Nie teoria. Konkretny projekt, konkretny wynik.
Kontekst
NAOMI Fitness Design od prawie 12 lat działa na rynkach europejskich, sprzedając przez dystrybutorów. Polska to inny model: sprzedaż bezpośrednia do klientów końcowych, sieci fitness, hoteli, centrów sportowych. Żeby to zadziałało, musimy zbudować od zera rozpoznawalność marki wśród polskich operatorów, którzy dziś o NAOMI albo nie słyszeli, albo słyszeli niewiele.
Strategia
W ramach strategii dla Polski wyznaczyliśmy dziewięć obszarów. Każdy to osobny projekt z własnym celem i logiką. Zacząłem od filmów, bo to fundament pod wszystko, co przyjdzie po nich.
* wyróżniony obszar = omawiany w tym artykule
Jak to zrobiliśmy
Zamiast siadać do pustej kartki, uruchomiłem agenta marketingowego w Claude Code, który ma dostęp do wszystkich naszych dokumentów strategicznych. Agent nie pracuje w próżni. Pracuje na wiedzy, którą mamy o naszym biznesie i naszych klientach.
Agent ma dostęp do dokumentów strategicznych NAOMI: buyer personas, głos marki, pozycjonowanie, framework dostawy projektów, materiały sprzedażowe. Od razu pracuje w kontekście firmy, nie na ogółach.
Pierwsza rzecz, którą zrobiliśmy razem, to ustalenie, że jeden film „o firmie" nie wystarczy. Różni klienci trafiają do NAOMI w różnych momentach procesu zakupowego, z różnymi pytaniami. Film, który próbuje odpowiedzieć na wszystko jednocześnie, nie odpowiada dobrze na nic. Agent zaproponował cztery filmy o oddzielonych celach i odbiorcach.
Patrzyłem na to, co AI generowało, czytałem, sugerowałem zmiany, wracałem z uwagami. Dołożyłem kontekst, którego żaden model nie wymyśli samodzielnie: że Xtreme Fitness Gyms to największa sieć fitness w Polsce. Że naszym głównym USP jest to, że klient nie musi się martwić o nic, bo własny zespół instalacyjny NAOMI wszystko zrobi za niego. Że działamy od prawie 12 lat. AI wplatało ten kontekst w odpowiednie miejsca.
Dla każdego z czterech filmów agent pomógł zdefiniować: kto jest odbiorcą, w jakim momencie procesu zakupowego ten widz się znajduje, jaki cel ma film, jakiego efektu oczekujemy, gdzie film będzie dystrybuowany i jak powinien wyglądać brief dla firmy produkcyjnej. Filmy były poprawiane iteracyjnie: po każdej turze wnosiłem swoje uwagi, a AI aktualizowało dokument.
Na końcu uruchomiłem agenta jeszcze raz, tym razem jako audytora. Agent przeanalizował cały dokument pod kątem spójności ze strategią budowania marki w Polsce i wskazał dwie konkretne korekty wymagane przed przekazaniem materiału firmie produkcyjnej. Obie zostały wprowadzone.
To jest warunek konieczny
Można uruchomić agenta AI i dostać generyczny wynik, który wygląda jak treść wygenerowana przez AI. Albo można uruchomić go z właściwym przygotowaniem i dostać materiał osadzony w rzeczywistości firmy. Różnica leży w dwóch miejscach.
AI bez kontekstu produkuje generyczne treści. AI z kontekstem produkuje materiały osadzone w rzeczywistości twojego biznesu. Baza wiedzy to dokumenty, które opisują firmę od środka.
Ogólny model AI to punkt startowy. Dedykowany agent zbudowany pod specyficzne potrzeby firmy to inny poziom. W tym projekcie był to Marketing Manager Agent skonfigurowany specjalnie pod NAOMI.
Jeśli masz tylko jedno z dwojga — albo samą bazę wiedzy bez skonfigurowanego agenta, albo agenta bez bazy wiedzy — wynik będzie połowiczny. Oba fundamenty muszą stać razem.
Co jest ważne w tym procesie
„Nie polegałem na AI w 100%. To jest kluczowa różnica między użyłem AI a zbudowałem coś razem z AI."
Przez cały czas czytałem to, co agent generował. Poprawiałem. Kierowałem. Wnosiłem kontekst biznesowy, którego AI nie ma bez mojego udziału. AI nie wiedziało, że Xtreme to największa sieć w Polsce. Nie wiedziało, że CFO Xtreme chętnie wystąpi w filmie. Nie wiedziało, że Film 4 powinien być zbudowany na konkretnym projekcie, a nie na ogólnej narracji.
AI było narzędziem. Wiedza biznesowa była moja. Połączenie tych dwóch rzeczy dało efekt, którego żadne z nich osobno nie byłoby w stanie wygenerować.
Wynik
Mógłbym to wszystko zrobić samemu. Ale zajęłoby mi to kilka dni. Musiałbym przejrzeć wszystkie dokumenty strategiczne, wyciągnąć z nich właściwy kontekst, przemyśleć strukturę każdego filmu, napisać briefe, poprawić, skonsultować się z kimś i znowu poprawić.
Wniosek
Ale pod jednym warunkiem: musisz wiedzieć, co chcesz zrobić i musisz mieć wiedzę biznesową, na której AI będzie pracować.
Marketing to jeden z obszarów, w których ten model działa wyjątkowo dobrze. Briefe dla agencji, propozycje kampanii, struktury filmów, analizy treści pod kątem spójności ze strategią. To są zadania, które wymagają myślenia, nie tylko pisania. I tu właśnie AI staje się partnerem, a nie tylko generatorem tekstu.
Pierwszy krok
Nie musisz wiedzieć, czy potrzebujesz szkolenia, warsztatu czy wdrożenia. Napisz krótko, co chcesz poprawić albo co dzisiaj nie działa. Podczas pierwszej rozmowy ustalimy, od czego zacząć.